październik 2011 - Łapskie Towarzystwo Regionalne

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

październik 2011

Archiwum > 2011

Archiwum strony
październik 2011

28.10.2011. Parafia p.w. Św. Jana Chrzciciela liczy już 25 lat.

W dniu 1 listopada 1985 r. biskup łomżyński ks. Juliusz Paetz wydał dekret erygujący parafię pw. Jana Chrzciciela w Łapach Osse. Jednocześnie nową parafię włączono do dekanatu łapskiego. Pierwszym proboszczem został ks. Mieczysław Pupek. Więcej o historii parafii można znaleźć na stronie internetowej: www.jchrzcicielaosse.pl/


27.10.2011
. Informacja o zbiórce.

Jak już wspominaliśmy wcześniej, w dniu 1 listopada odbędzie się kwesta na terenie cmentarza w Łapach. Jej organizatorem jest Łapskie Towarzystwo Regionalne. Celem będzie zbiórka na renowację starych i zabytkowych nagrobków, które są już mocno zniszczone. W przededniu kwesty na bramie cmentarza pojawią się zdjęcia mogił i nagrobków wymagających naprawy.
Zarząd ŁTR.


27.10.2011
. Grób Nieznanego Żołnierza w Łapach ma już 80 lat.

W dniu 11 listopada 1931 r. na cmentarzu w Łapach odsłonięto i poświęcono zbiorowy grobowiec, zwany również Grobem Nieznanego Żołnierza. Było to zwieńczenie wielu lat starań miejscowego Oddziału Żałobnego Krzyża, którego celem było godne upamiętnienie poległych żołnierzy z lat 1918-1921. Warto przypomnieć, że jeszcze w pierwszej połowie lat 20. XX wieku, wiele ciał było pogrzebanych na polach i w lasach pod Łapami. Pierwszy krok uczyniono w dniu 26 października 1924 r. Wówczas to miała miejsce w Łapach podniosła uroczystość powtórnego pochówku 21 żołnierzy. Ich ciała spoczęły na lokalnym cmentarzu w skromnej zbiorowej mogile. Dopiero siedem lat później, w miejscu pogrzebania zwłok, zbudowano pomnik z napisem ,,Dom Poległych w obronie wiary i ojczyzny 1920 r." Piotr Sobieszczak
.

Więcej na temat tej rocznicy w najnowszym numerze ,,Gazety Łapskiej" 10/2011.


20.10.2011
. Ocalić od zniszczenia.

Zbliża się 1 listopada obchodzony przez katolików jako Dzień Wszystkich Świętych. W tym dniu cmentarze zapełniają się ludźmi odwiedzającymi groby swoich bliskich. W wielu miastach jest to także dzień kwestowania na rzecz odrestaurowania zabytkowych grobów. Rozpoczął tę piękną akcję Jerzy Waldorff na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. W ślad za Warszawą poszły inne miasta, a od tego roku Łapskie Towarzystwo Regionalne pragnie zorganizować podobną kwestę na cmentarzu w Łapach. (więcej...)
.


17.10.2011. Felieton regionalny: Białowieskie inspiracje.


Felieton ten nie powstałby zapewne, gdyby nie kilka ogniw zupełnie przypadkowo łączących Łapy i Białowieżę. Jednym z tych ogniw stała się zabytkowa łapska lokomotywa, która po ponad dwudziestoletnim „dyżurze” przed  bramą ZNTK, została zakupiona przez właściciela białowieskiej restauracji  „Carska” . Temat przebrzmiał i od lutego 2010 r. minęło już dość czasu, aby nie płakać nad rozlanym mlekiem. Żal jednak pozostał. (więcej...).

Na zdjęciu zabytkowy parowóz na stacyjce w Białowieży, (fot. D. Kondratiuk)


17.10.2011
. Felieton regionalny.

Łapskie Towarzystwo Regionalne to nie tylko przypominanie historii Łap, ale także refleksja nad naszą codziennością. Od dzisiaj rozpoczynamy cykl felietonów. Wiele jest tematów, o których warto porozmawiać. Będziemy starali się nie tylko narzekać i wzdychać, że takie ciężkie czasy, ale także próbować spojrzeć optymistycznie na teraźniejszość. Zastanowimy się nad tym, jak podtrzymać w mieszkańcach optymizm co do ich przyszłości. Mamy nadzieję, że nasze ,,Felietony regionalne” spełnią  swoją rolę. Nie będą jątrzyć lecz inspirować do realizowania pozytywnych pomysłów służących naszemu miastu. Kto wie – może okaże się,  że felieton łagodzi obyczaje? Dorota Kondratiuk Prezes ŁTR
.


13.10.2011
. Wspomnienie o zmarłych.



Za dwa tygodnie będziemy wspominali zmarłych. Większość ze znanych postaci związanych z historią Łap leży na miejscowym cmentarzu. Warto tu wymienić chociażby księży: Henryka Bagińskiego czy Adolfa Romańczuka. Kilkoro osób, którzy zaznaczyli się w historii miasta leży na nekropoliach poza granicami kraju. Na cmentarzu Stara Rossa w Wilnie jest pochowany naczelnik warsztatów kolejowych w Łapach inż. Jan Teodor Blum. Zmarł w 1934 r. podczas pożaru warsztatów. Na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie pochowani zostali ppłk Stanisław Nilski-Łapiński oraz Bronisław Szwarce. Ten ostatni był inżynierem przy budowie kolei warszawsko-petersburskiej. W 1862 r. mieszkał przez krótki okres w Łapach. Piotr Sobieszczak.

Na zdjęciu grób naczelnika warsztatów w Łapach inż. Jana Teodora Bluma, cmentarz na Starej Rossie w Wilnie, wrzesień 2011 (fot. P. Sobieszczak)


9.10.2011
. Z czego zbudowano most na Narwi pod Uhowem?

Most na Narwi pod Uhowem był integralną częścią odcinka kolejowego, leżącego na trasie Warszawa-Petersburg. W ciągu swojej długiej historii był kilkakrotnie burzony i odbudowywany. Pierwszy most kolejowy przeciął Narew pod Uhowem w 1860 r. Nie znamy dokładnej daty oddania jego do użytku. Wiemy jednak, że już na przełomie kwietnia i maja 1862 r. jeździły tutaj pierwsze próbne pociągi. Według opracowania Wiesława Wojasiewicza (Mosty dróg żelaznych Królestwa Polskego), Most na Narwi był trzecim co do wielkości na wspomnianej trasie. Był również granicą pomiędzy Królestwem Polskim i Cesarstwem Rosyjskim. Jego wymiary były następujące: 160 m długości, 11 m. szerokości i 8 m wysokości. Przęsła miały długość 49 m, 50 m i 49 m z gęstą kratą. Filary były zbudowane z kamieni polnych spajanych cementem.
O kamieniach, które użyto do budowy tego mostu pisała m.in. ,,Gazeta Warszawska" ze stycznia 1863 r.: Kamień ogromny we wsi Kamień - Rupie, o 6 wiorst od miasta Wysokie-Mazowieckie, w okręgu Tykocińskim, przy drodze od miasta Wysokie-Mazowieckie do m. Czyżewa leżący, a kilkakroć przez naszych starożytników wspominany, przestał (jak nam donoszą) istnieć w dotychczasowym kształcie, gdyż sprzedany został w r.z. przez właściciela wsi Towarzystwu kolei żelaznej Warszawsko Petersburskiej i użyty do budowy mostu na Narwi pod m. Uhowem. Zrobiono z niego 10 kamieni, blisko po 2 łokcie sześcienne objętości mających, nie licząc bardzo wielu mniejszych odłamów, które na miejscu pozostały. Za kamień ten właściciel otrzymał złp. 666 gr. 20; porznięcie, obrobienie i przewiezienie kosztowało Towarzystwo przeszło 900 rsr. czyli razem przeszło 1,000 rsr.                  Piotr Sobieszczak




Na zdjęciu zburzony most na Narwi pod Uhowem w 1939 bądź 1944 r. (Archiwum Mieczysława Franckego)

4.10.2011
. Uroczystości w Łukawicy (kliknij tutaj).

Zamieszczamy kilka zdjęć z uroczystości upamiętniającej pacyfikację wsi Łukawica z dnia 2.10.2011.
(fot. W. Gołębiewski)


3.10.2011
. O martyrologii inaczej.

Uroczystość w Łukawicy z każdym rokiem staje się coraz bardziej powszechną i rozpoznawalną imprezą. Jest to zasługa nie tylko organizatorów, Stowarzyszenia Pro Patria Łukawica, ale i również zwykłych ludzi, którzy tłumnie zjeżdżają z różnych stron, aby wziąć udział w tym wydarzeniu. Coroczne wspominanie martyrologii Łukawiczan, zesłanych w 1863 r. na odległą Syberię, odbywa się tu w pogodnej i spokojnej atmosferze. Najpierw występuje młodzież szkolna z programem artystycznym, następnie przy śpiewie scholi odprawiana jest msza polowa. Po niej rozpalane jest ognisko i pieczone są kiełbaski. Przy wydobywających się z głośników pieśni patriotycznych można się posilić i porozmawiać. Nie ma jednak tutaj miejsca na rozpaczanie i wypominanie komukolwiek krzywdy, która dotknęła w XIX wieku tę spokojną wieś. Ludzie przychodzą aby zamanifestować swoją wspólnotę i przywiązanie do ojczystej ziemi. Zawsze dostrzega się tutaj wszystkie grupy wiekowe. To niecodziennie spotkanie nie jest tylko i wyłącznie lekcją historii i więzi pokoleniowych. To także lekcja zwykłego patriotyzmu, do którego co roku odwoływał w swoich kazaniach na łące łukawickiej, nieżyjący już ks. Infułat dr Eugeniusz Beszta-Borowski. Piotr Sobieszczak
.


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego