oświadczenie - Łapskie Towarzystwo Regionalne

Szukaj
Idź do spisu treści

Menu główne

oświadczenie


Oświadczenie Łapskiego Towarzystwa Regionalnego w sprawie propozycji budowy skweru pamięci żydowskiej rodziny Łosiców przy ul ks. Bagińskiego w Łapach.

Łapskie Towarzystwo Regionalne pragnie dołączyć się do dyskusji na temat pomysłu upamiętnienia żydowskiej rodziny Łosiców przez potomka z tej rodziny. Uważamy, że jako mieszkańcy Łap oraz  osoby zaangażowane w popularyzowanie i poznawanie historii naszego miasta mamy obowiązek zajęcia oraz przedstawienia naszej opinii w tej sprawie.

Mamy pełną świadomość, że w Łapach
podobnie jak i w innych miastach podlaskich i nie tylko podlaskich  przed II wojną światową zamieszkiwało wielu obywateli narodowości żydowskiej. W dostępnych materiałach można spotkać się z liczbą od 623 ( 1921r.) do 600 Żydów ( 1939r.) na ok. 7,3 tys. mieszkańców Łap. Żydzi łapscy podzielili los swoich współrodaków jako ofiary Holocaustu i ideologii nazistowskiej. Obóz zagłady w Treblince dla wielu z nich był punktem docelowym. Tu zakończyły swoje życie całe ich rodziny i pokolenia.

Z tego powodu uważamy, że warto upamiętnić nie jedną rodzinę żydowską z imienia i nazwiska
 lecz całą społeczność Żydów łapskich, którzy żyli w naszym mieście i współtworzyli jego koloryt.  Z całym szacunkiem dla pomysłu pana Shlomo Cohena sądzimy, że upamiętnianie jednej rodziny może doprowadzić do precedensu, że będą zgłaszać się kolejne osoby, mające swoich przodków w przedwojennych Łapach  także inne rodziny żydowskie. Takie samo życzenie mogłyby wyrazić rodziny polskie, litewskie, rosyjskie. Wszak Podlasie od wieków słynęło z wielokulturowości.

Pragniemy zwrócić uwagę na fakt, że upamiętnianie
 to na początek niekoniecznie budowanie pomników, czy też uroczyste przecinanie wstęg honorowych. To powinno być przede wszystkim przekazywanie wiedzy o przedwojennych Łapach i ludziach, którzy tu żyli  bez względu na to, jakiej byli narodowości  z należnym im szacunkiem i tolerancją. O Żydach łapskich nie wiemy wiele, ale tę wiedzę można i trzeba pogłębić.

Na stronie Yad Vashem można uzyskać podstawowe informacje o wszystkich rodzinach żyjących na terenie Łap i zamordowanych w obozach zagłady. Dodatkowym źródłem mogą być dokumenty zdeponowanie w Oddziale IPN w Białymstoku oraz Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku. Łapskie Towarzystwo Regionalne dysponuje niemal wszystkimi sygnaturami akt dotyczących historii Żydów Łapach, które można znaleźć w wymienionych instytucjach. Do tego można byłoby skonfrontować historię przedwojennych Łap z żyjącymi jeszcze świadkami, m.in. Panią Marią Maliszewską, Panią Danutą Skibko, Panem Edwardem Dziemianowiczem i Panem Henrykiem Perkowskim. Są to osoby dysponujące rzetelną i szczegółową wiedzą na temat stosunków polsko
żydowskich w okresie międzywojennym i podczas obydwu okupacji.

Z przekazanych informacji wynika, że pan Shlomo Cohen dysponuje własnymi środkami na realizację swojego pomysłu i chce je przekazać, aby upamiętnić swoją rodzinę. Jako społeczność łapska mamy obowiązek zadać sobie pytanie
czy to nam wypada? Czy nie powinniśmy raczej my sami własnym wysiłkiem, sumptem i pomysłem zrealizować projekt upamiętnienia martyrologii całej ludności żydowskiej z Łap?

Mamy ogromny szacunek i żywimy szczery podziw dla dokonań pani Lucy Lisowskiej dla dialogu polsko
żydowskiego. Jej zasługi dla pogłębiania wiedzy na temat kultury żydowskiej i ocalania pamięci Żydów są niekwestionowane. Jednakże z mieszanymi uczuciami przyjęliśmy argumentację pani Lucy Lisowskiej, że skorzystanie z pomysłu pana Cohena jest to szansa na medialne zaistnienie Łap w świecie. Miałoby to nastąpić już w czerwcu, aby wydarzenie łączyło się z terminem Festiwalu Kultury Żydowskiej Zachor.

Jesteśmy zdania, że sposób uczczenia pamięci łapskich Żydów należy zaplanować i zrealizować na odpowiednim poziomie. Nie byłoby ani godnie, ani elegancko, żeby Łapy zdecydowały się w pośpiechu i chaotycznie na upamiętnienie żydowskich mieszkańców naszego miasta żyjących tu i tragicznie unicestwionych w wyniku Holocaustu. Uważamy, że miasto nie tylko powinno samo wyjść z inicjatywą budowy takiego miejsca pamięci, ale również ponieść koszty jego powstania. Wtedy będzie oddany autentyczny hołd tej społeczności przez władze miasta. Wtedy też możemy zaistnieć w świecie. Z otwartymi ramionami przyjmiemy wszystkich, którzy wraz z nami jako gospodarzami zechcieliby w przyszłości uczcić takie wydarzenie
 polityków i działaczy, potomków żydowskiej społeczności z Łap oraz media z całego świata.

Propozycja Łapskiego Towarzystwa Regionalnego jest następująca: pamięć Żydów można uczcić poprzez odbudowę miejsca, które kojarzy się z symbolicznym placem, na który spędzano z całego miasta ludność żydowską, aby wywieźć ją do obozów zagłady Takie miejsca były w czasie wojny w każdym mieście. W Warszawie upamiętnia je słynny pomnik Umschlagplatz. Takim miejscem w Łapach mogłaby być odrestaurowana płyta i otoczenie dworca PKS, któremu można byłoby nawet nadać imię „Pamięci łapskich ofiar holocaustu”. Pięknie zaplanowany i odrestaurowany plac w centralnej części miałby szansę stać się wyjątkowym pomnikiem
 symbolem. Wszak centrum miasta było w dużym stopniu zamieszkane przez Żydów. Idea wymaga czasu i pieniędzy, ale jest na pewno sprawiedliwsza niż prywatne upamiętnianie jednej rodziny.

Swoje stanowisko i pomysł przedstawiamy Panu Burmistrzowi oraz Radzie Miejskiej mając nadzieję, że zostaną potraktowane jako wraz szczerej chęci, aby taktownie, uczciwie i z szacunkiem zabrać głos w tak ważnej
 i dla dobra miasta wymagającej dyplomatycznej rozwagi dyskusji.

Zarząd Łapskiego Towarzystwa Regionalnego
Im. ppłk Stanisława Nilskiego
Łapińskiego
Łapy, 25 lutego 2014 r.


 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego